Ciepły szaraczek


Niedawno kuzyn zamówił u mnie pled. Miał być duży, miękki, ciepły i koniecznie szary.
Mówisz-masz.

 




wymiary: ok. 160cm x 200cm
włóczka: mieszanka wełny z akrylem 2200g
druty nr 10



Ten wpis został opublikowany w niedziela, 16 marca 2014. Możesz śledzić odpowiedzi w tym wątku za pomocą RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź.

24 Odpowiedzi w “Ciepły szaraczek”

  1. Piękny! Fantastyczny! Jaki elegancki! Podziwiam Twoją cierpliwość :) Tak podejrzewałam, ze trzeba na niego ponad 2 kg włóczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Dzierganie mnie uspokaja i każdą wolną chwilę poświęcam na robótkowanie. Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Super! Aż mnie zatkało... Chętnie bym sobie taki wydziergała ale czasu absolutnie mi brak. I cierpliwości chyba też...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwości na pewno by Ci nie brakło. Robisz takie piękne chusty, które wymagają o wiele więcej wytrwałości i uwagi, więc z takim pledem też poradziłabyś sobie. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Prześliczny! A jego wielkość po prostu onieśmiela. Można zapytać, jak dużo czasu zajął Ci ten projekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że nie tylko mnie podoba się ten pled. Mam nadzieję, że podobnego zdania będzie jego właściciel. Ja mam tak, że jak coś zacznę robić, to szybko chciałabym zobaczyć końcowy efekt, więc z pledem poradziłam sobie w osiem dni. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. 8 dni!!! Podziwiam tempo:) Choć na drutach 10 raczej szybko przyrasta, to jednak mimo wszytko - duża rzecz:)

      Usuń
  4. Ciociu jest piękny!!! Musisz mnie podszkolić kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się pled podoba. Zapraszam na lekcje dziergania,chętnie Cię podszkolę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wow, istne cudo! Jestem pod wielkim wrażeniem jego elegancji i szykowności. Też chcę taki :)
    Czy robiłaś go w częściach i potem zszywałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Pled robiłam w całości. Z początku dziergało mi się fajnie
      i dosyć szybko, jednak w miarę przybywania robótki było coraz ciężej (dosłownie ). Nie mogłam sobie poradzić z ułożeniem pledu na tyle wygodnie, by dobrze mi się robiło
      i bym nie czuła jego ciężaru. Znając Twój kunszt dziewiarski, taki pled to dla Ciebie bułka z masłem. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Zdaję sobie sprawę, że w miarę przybywania robótki było coraz ciężej, chociaż na razie nawet sobie tego nie wyobrażam :) Przecież po przerobieniu rzędu trzeba jakoś ten drut odwrócić? :) Podziwiam - szczerze!
      Jeżeli możesz i pamiętasz, to napisz mi jeszcze ile oczek miałaś na drucie?
      Zastanawiam się także nad wydzierganiem w przyszłości narzuty na wersalkę i fotele... Jak myślisz, czy w ogóle opłaca się takowe dziergać?... Czy nie niszczą się zbyt szybko?
      Widziałam takie narzuty na Style - wyglądały świetnie, były w kolorze ecru, czyli ładnym lecz mało praktycznym :)
      Co zaś się tyczy "bułki z masłem" to nie byłabym taka pewna :) Przeraża mnie trochę to odwracanie robótki na późniejszym etapie i dźwiganie tak dużej ilości włóczki na drucie...
      Serdecznie Cię pozdrawiam :)))

      Usuń
    3. Na drucie miałam 170 oczek, niby nie tak dużo, ale włóczka była gruba.Warkocze robiłam z 14 oczek, a ten środkowy podwójny 2x10 oczek, plisy brzegowe 8 oczek ryżem, pozostałe oczka to lewy i prawy dżersej.
      Narzuta na pewno byłaby bardzo efektowna, ale czy praktyczna? Musiałabyś ją zrobić z jakiejś cieńszej włóczki z dużą domieszką wełny. Wtedy byłoby większe prawdopodobieństwo, że nie będzie się tak szybko niszczyć (kosmacić).
      Podaję Ci link do mojego pinterestu, tam na tablicy ,,wystrój wnętrz" jest kilka przypiętych przeze mnie pledów i narzut. Może coś Ci się spodoba ?...
      http://www.pinterest.com/emerytki/
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  6. Przepiękny pled. Szczerze zazdroszczę:-) Zdradzisz z jakiej włóczki go robiłaś?
    Pozdrawi8am ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło przeczytać słowa uznania dla swojej pracy, mnie też on się podoba. Nie pamiętam jaka to była włóczka, jakaś turecka mieszanka wełny z akrylem ( 20 lub 30% wełny), robiłam podwójną nitką. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Przepiękny:-) Jeszcze raz gratuluję tak cudnego ,,udziergu"

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję naprawdę jestem pod wrażeniem przeczytałam większość komentarzy i chciałam dorzucić również słowa uznania za precyzję wytrwałość i siłę nie tylko wewnętrzną :-). Efekt boski :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny efekt końcowy... Bardzo staranny i zdecydowanie spektakularny! Niepowtarzalny element wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Również przeczytałam niektóre komentarze i potwierdzam-CUDOWNA-marzy mi się coś takiego i pewnie kiedyś zrobię. A co do tej cierpliwości to ja jestem nerwus i czasami słyszę jak ktoś mówi że nie ma cierpliwosci, a ja uwielbiam robótki ręczne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i pozostawione komentarze. Zapraszam ponownie