Czarny piórkowy

sobota, 18 lutego 2017


Chyba pierwszy raz pokazuję na blogu projekt w tym kolorze. 
Nie lubię czerni, i jeśli nie muszę, to nie dziergam nic z czarnej włóczki. 
Tym razem jednak musiałam, takie było zamówienie.




 Fason sweterka jest bardzo prosty. Lekko zaznaczyłam talię, 
a monotonię dżerseju przełamałam delikatnymi dziurkami. 



Ozdobą bluzki są rękawy, suto marszczone na dole od ściągacza i zwężające się na górze. 


Dane techniczne:
włóczka: Mohair Luxe  Lang, 100g:
druty nr 3,5(ściągacze) i 4:
rozmiar 34/36


Miłej i pogodnej niedzieli wszystkim życzę  
Marta



Męski po raz drugi

sobota, 31 grudnia 2016


Rok 2016 kończę dziewiarko męskim swetrem dla syna.

 




Dane techniczne:
włóczka: Nepal DROPSA 650g;
wzór własny;
druty nr 5.


Życzę Wam, by Nowym Roku spełniały się wszystkie Wasze marzenia, 
by nie brakowało Wam pomysłów i wytrwałości w ich realizowaniu. 
Wszystkiego dziewiarskiego!

Świąteczne życzenia

sobota, 24 grudnia 2016



Radosnych, rodzinnych i pełnych miłości 
Świąt Bożego Narodzenia 
życzy wszystkim 
 Marta

Ponczo...

niedziela, 4 grudnia 2016


Zeszło z moich drutów kilka dni temu ciepłe i obszerne ponczo. 





Robiłam je na zamówienie, inspiracją było ponczo z tego bloga
zgodnie z życzeniem zamawiającej.
Właścicielka poncza jest wysoka, więc jest ono dosyć długie, ma ok. 76cm długości.
Trudno było mi sfotografować je na moim bezrękim manekinie, odwiedziłam więc,
 atelier zaprzyjaźnionej projektantki ubioru, by skorzystać z jej manekina.

Dane techniczne:
włóczka: Big Merino kolor grafitowy, ok. 1100g
druty nr 6



Wchodzę a tam przywitała mnie biała dama odziana w dzianinę,
 która wyszła spod moich rąk, a ściślej mówiąc, drutów.


Na dzisiaj tyle, lecę do drutów i mojego tęczowego sweterka, 
do zrobienia zostały mi jeszcze rękawy.

 Miłej niedzieli wszystkim życzę i do następnego...
Marta

Piórkowy zwyklak

wtorek, 22 listopada 2016


Powoli, ale sukcesywnie, przerabiam moje włóczkowe zapasy. 
Na pierwszy ogień poszedł różowy Kid Silk Dropsa. 






Jakoś tak się złożyło, że nie miałam jeszcze swetra robionego raglanem, więc musiałam ten brak uzupełnić. Robiłam go od góry, bezszwowo, zaakcentowałam szwy po bokach i na rękawach dwoma prawymi oczkami. Sweter wykończony jest małymi ściągaczami. Sweterek ma śliczny kolor, który producent określił jako ciemny róż, niestety, zdjęcia nie oddają tego koloru, a szkoda.

Dane techniczne:
włóczka: Kid Silk DROPSA, 4 motki i trochę czyli ok. 110g, kolor nr 17;
rozmiar 40-42
druty nr 4, ściągacze nr 3,5; 

Jako, że nie lubię mieć pustych drutów, więc narzuciłam  na jedne Big Merino DROPSA, 
a na drugie cieniutki moherek. Co z nich powstanie pokażę w następnym poście.



 Pozdrawiam wszystkich cieplutko
 i do następnego postu
Marta






Wreszcie...

środa, 19 października 2016



...zrehabilitowałam rękę na tyle, że mogę swobodnie i bez żadnego bólu śmigać drutami. Do wyjścia z dziewiarskiego niebytu jestem dobrze przygotowana. Korzystając z wrześniowej Merinomanii zaopatrzyłam się w całkiem pokaźną ilość różnokolorowych motków.





Na wszystkie niteczki mam już pomysły. Nawet zaczęłam je już realizować. 
Na pierwszy rzut na druty wskoczył piórkowy z Kid-Silk w kolorze ciemnego różu.

 

Jednak, zanim zabrałam się dzierganie piórkowego, musiałam uporać się z zaległymi zamówieniami.  Swetry są już u właścicielki i tak bardzo spieszyłam się z wysłaniem ich, że nie zdążyłam zrobić zdjęć. Mam tylko jakieś fotki z początkowych etapów pracy nad nimi. 







Na dzisiaj tyle,
 pozdrawiam Was  cieplutko 
Marta



Coś do przytulania

wtorek, 13 września 2016



Kiedyś musiał być ten pierwszy raz. 
Długo wzbraniałam się przed dzierganiem przytulanek dla maluchów i nie tylko. 
Aż wreszcie zmusiła mnie do tego po trosze potrzeba, 
a po trosze chęć spróbowania czegoś nowego
 i były to jedyne projekty, które udało mi się wydziergać  podczas wakacji. 

Przedstawiam Wam misie dwa i pasiastą żyrafę.  








Przytulanki tak szybko pojechały do swoich "opiekunów", że nie zdążyłam zrobić lepszych zdjęć.

Wreszcie czasu mam sporo i stosik pięknych moteczków jest pokaźny, które aż się proszą, 
by je spożytkować. Niestety, muszą one trochę poczekać, bo przyplątało mi się zapalenie ścięgien prawego nadgarstka (tego, co przed rokiem był złamany). Przez kilka tygodni muszę usztywniać nadgarstek, więc robienie na drutach odpada. Próbowałam dziergać, mimo zakazu ortopedy, ale skończyło się to nasileniem bólu i całkiem sporym obrzękiem.  
I po co mi to było?  
Tymczasem zostało mi zaglądanie na Wasze blogi i podziwianie tego, co zeszło z Waszych drutów.

Do następnego wpisu, mam nadzieję, że niedługo
Marta